Kradzież, zgodnie z popularnym powiedzeniem, może wynikać z nieprzemyślanych działań lub być precyzyjnie zaplanowanym czynem osoby świadomej, że łamie prawo. Niezależnie od okoliczności, warto podejmować kroki mające na celu minimalizowanie ryzyka stania się ofiarą kradzieży, na przykład poprzez nie wpuszczanie obcych do mieszkań. Do takiego incydentu doszło w Adamowie kilka dni temu.
7 sierpnia 2026 roku dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie przyjął zgłoszenie o kradzieży, do której doszło tego samego dnia w Adamowie. Mieszkanka miejscowości zgłosiła, że do jej drzwi zapukala nieznana, młoda kobieta, prosząc o drobny datek na leczenie małego chłopca cierpiącego na poważną chorobę.
Osoba ta miała przy sobie odpowiedni identyfikator oraz upoważnienie stowarzyszenia charytatywnego do przeprowadzenia zbiórki.
Gdy mieszkanka Adamowa odmówiła wsparcia finansowego, nieznajoma nie nalegała. Jednak poprosiła o możliwość skorzystania z toalety. Po wyrażeniu zgody przez mieszkankę, gość weszła do wnętrza domu. Po jej wyjściu z łazienki okazało się, że zniknęły perfumy z szafki.
Wkrótce kobieta dostrzegła wolontariuszkę przechodzącą obok jej domu. Po krótkiej, intensywnej rozmowie oraz zapowiedzi wezwania policji, właścicielka odzyskała swoje rzeczy.
Funkcjonariusze policji, którzy zostali powiadomieni o incydencie, przyjechali na miejsce i po krótkim patrolu zatrzymali 33-letnią mieszkankę Wrocławia, podejrzaną o kradzież.
Początkowo zatrzymana nie przyznawała się do winy, twierdząc, że nie posiada żadnych perfum. Po chwili przyznała jednak, że zabrała cudzą własność, która już została oddana właścicielce.
Kobieta została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych. Policja apeluje o zachowanie ostrożności w podobnych sytuacjach i nie wpuszczanie obcych osób do domu, zwłaszcza gdy jesteśmy sami.

